wyprawa do peru

Wyprawa życia, wyprawa do Peru!

Z naszej perspektywy Peru leży na końcu świata. Jeśli więc marzy nam się niezapomniana przygoda w egzotycznej krainie, wyprawa do Peru będzie idealna. Nie ma się co oszukiwać, zorganizowanie wyjazdu do tak odległego miejsca musi wiązać się ze sporymi wydatkami. Jeśli jednak podejdziemy do organizacji wyjazdu w sposób rozsądny to okaże się, że jest on w zasięgu naszych możliwości. Dlaczego warto zdecydować się na wyprawę do Peru? Między innymi dlatego, że jest to kraj bardzo różnorodny, w którym każdy znajdzie coś interesującego dla siebie.Czytaj dalej »

trekking himalaje

Co dają podróże?

W dzisiejszych czasach Polacy dołączyli do tych nacji, które wprost kochają podróżować. Nasi rodacy doceniają to, że żelazna kurtyna została zerwana i z ciekawością zwiedzają świat, w czym pomaga im coraz lepsza sytuacja finansowa. Dla niektórych przygody i podróże to wręcz sposób na życie, dla innych moment odskoczni od pracy. Jednakże zastanówmy się: co w zasadzie daje nam taki trekking w Himalajach ? Czy podróże są zajęciem konstruktywnym?

Czytaj dalej »

O Himalajskiej „wyspie” słów kilka – Island Peak.

Imja Tse jest szczytem znajdującym się w Himalajach, we wschodnich regionach Nepalu. Znana również pod inną nazwą Island Peak, góra wznosi się na 6189 metrów nad poziom morza. Po raz pierwszy została zdobyta w roku 1953 przez grupę himalaistów, w której w skład wchodził Tenzig Norgay. Był ona nepalskim himalaistą, uczestniczył w pierwszej udanej ekspedycji na szczyt Mount Everest. Grupa Erica Shiptona w 1951 roku nadała mianowała górę Island Peak tłumaczoną na szczyt- wyspa. Majestatyczny masyw górski został tak nazwany, gdyż oglądany z Dingboche- nepalskiej osady w regionie Khumbu- wygląda jak samotna wyspa na morzu lodu. Nepalska wioska położona na wysokości około 4530 metrów nad poziomem morza jest miejscem aklimatyzacji himalaistów i przygotowania do wspinaczki na Mount Everest, Ama Dablam i oczywiście Island Peak. Grupy wspinaczkowe zatrzymują się w osadzie, zazwyczaj na okres od dwóch do trzech dni, aby przyzwyczaić ciało do wysokości i odpocząć przed dalszą wędrówką.

W roku 1983 nazwa góry została przemianowana na Imja Tse, jednakże wcześniejsza nazwa funkcjonuje równolegle z nowszą.

Mimo, że szczyt ten nie mieści się na liście stu najwyższych szczytów ziemi jest bardzo popularny wśród himalaistów. Wysokie uznanie, wśród najpopularniejszych himalajskich szczytów, masyw górski zyskał dzięki temu, że jest szczytem wymagającym średniego doświadczenia we wspinaczce wysokogórskiej. Imja Tse jest cenioną górą wśród wspinaczy zbierających doświadczenie, jak i tych bardziej wprawnych górołazów.

Wyprawa na Kazbek

kazbekGruzja kojarzy się głównie z terenem górzystym, w szczególności z pasmem Kaukaz. Jest to skojarzenie jak najbardziej słuszne, ponieważ tereny górskie zajmują aż 1/3 powierzchni tego pięknego kraju. Jednym z głównych celów wypraw w te rejony jest trzeci pod względem wysokości szczyt Kaukazu – Kazbek, który liczy sobie ponad 5000 metrów nad poziomem morza. Według gruzińskiej legendy Amirani to właśnie tutaj przywiązany zostać miał Prometeusz.Czytaj dalej »

ras dashen

Ras Dashen – podsumowanie

Obiecałam, że po powrocie z Ras Dashen opiszę moje wrażenia. Obietnice trzeba spełniać więc oto wpis. I wiecie co? Było super! Dwa tygodnie na Czarnym Lądzie to i dużo i mało. Piętnaście dni na obcej ziemi to czas wystarczający by odczuć znużenie i zatęsknić za domem, z drugiej strony jest to zbyt mało by poznać wszystkie tajemnice kraju. Wycieczka zostawiła we mnie uczucie niedosytu i wiem, że na pewno wrócę do Etiopii.

Cała historia zaczęła się na lotnisku w Addis Abebie. Nowy Kwiat (bo tak brzmi nazwa miasta po przetłumaczeniu) to z pozoru puste miejsce, pierwsze wrażenie jest raczej niezbyt pozytywne. W okolicy widać było dość sporo rastamanów, co mnie nie zdziwiło – ruch ten wywodzi się bowiem właśnie z tych ziem. Miasto wbrew pozorom ma swój urok, szczególnie ciekawy jest Merkato, czyli największy targ w Afryce.

Drugiego dnia wylądowałam w Gondarze, gdzie przygotowywałam się do trekkingu. W mieście znajduje się kilka ciekawych zabytków. Miejscowi byli sympatyczni, widać że interesowali się turystami. Natomiast podczas wędrówki na Ras Dashen spotkałam kilka grup naprawdę świetnych ludzi z różnych części świata. Podróż była pełna wrażeń, ale widoki i satysfakcja rekompensowały wszelkie trudy. Podczas całego wyjazdu działo się tak dużo, że nie mogę zachwycać się jedynie samym zdobywaniem góry. Wśród atrakcji było choćby zwiedzanie wioski Etiopskich Żydów i łaźni królewskich wpisanych na listę UNESCO.

W ciągu tych kilkunastu dni przeżyłam tyle ciekawych przygód, odwiedziłam tak wiele interesujących miejsc, że nie sposób streścić tego w jednym wpisie. Wierzcie mi jednak: Ras Dashen było strzałem w dziesiątkę! Kto wie, może na łamach bloga będę co jakiś czas wspominać ten wypad.

O Etiopii słów kilka

Zanim wyruszę do Ras Dashen poświęcam czas na czytanie informacje o kulturze i historii Etiopii. Uważam, że przed wyjazdem warto poznać nie tylko wyróżniające się miejsca, ale też dowiedzieć się trochę o tym, dlaczego dana okolic wygląda tak a nie inaczej. Dzięki temu jeszcze przed samą wyprawą wiem, na co zwrócić uwagę. Przybliżenie sylwetki odwiedzanego miejsca pozwala wyciągnąć więcej refleksji już w trakcie podróży i bezpośredniego odkrywania zwiedzanych lądów.

Czytaj dalej »