Trochę wspomnień

Cześć!

Ostatnimi czasy mam dłuższy przestój z tematami, jakimi mogłabym się z Wami dzielić, bowiem obowiązki w sferze prywatnej i zawodowej nie pozwalają na zwłokę, a przez to nie mogę sobie pozwolić na wyjazdy dłuższe niż weekendowe i w niedalekie rejony. Cóż, dobre i to, bowiem jeśli, jak to mówią, nie ma się tego co się lubi, trzeba lubić to co się ma.

Po kilku wycieczkach (a raczej dużych wyprawach) na zagraniczne, potężne szczyty, apetyt nieco się wyostrzył i nasze polskie (choć piękne i poczciwe) góry wydają się być przy nich ledwie mało doprawionymi pagórkami. Wiecie, kiedy byłam mała, Tatry wydawały mi się przeogromne i niemożliwe do zdobycia 🙂 Patrząc z dołu na Giewont – wydaje się przeogromny, choć w rzeczywistości ma przecież niecałe 2000 metrów. Czymże jest w porównaniu do, powiedzmy, Elbrusa (5 642m ) czy Kilimandżaro (5 895 m )? Są niemal trzykrotnie wyższe, a samo dojście na szczyt nie jest tak łatwe jak w przypadku naszych gór.

Po dziś dzień pamiętam pierwszą zagraniczną wyprawę, pierwszy raz, kiedy zobaczyłam z dołu wielką górę (pamiętam, że przestraszyłam się wówczas niemiłosiernie, a Giewont automatycznie wydał się dosłownie malutkim pagórkiem). Ach, naszło mnie dziś na wspomnienia! Ale to zapewne dlatego, że niedawno był Dzień Mamy, potem Dzień Dziecka – automatycznie zawędrowałam wspomnieniami w dawne czasy, a przez to po kolei zaczęły przypominać się pierwsze wielkie rzeczy jakich w swoim życiu dokonywałam 🙂 Tak siedzę i myślę, i doszłam do wniosku, że to niesamowite, w jak krótkim czasie człowiek może diametralnie pozmieniać swoje życie…Te wielkie zmiany biorą się z małych kroczków – najważniejsze, to postawić choć jeden i nie bać się!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s